Jeśli całe życie myślałeś, że najdziwniejsze stworzenia pojawiają się tylko w filmach science fiction, przygotuj się, bo dno oceanu skrywa tajemnice, które pozbawią cię tchu . Ostatnio społeczność naukowa skupiła się na głowonogach, które zdają się być ze szkła – istotach tak eterycznych, że w mrokach otchłani niemal nie sposób ich dostrzec gołym okiem.
Od wypraw Schmidt Ocean Institute po odkrycia na Galapagos, spotykaliśmy zwierzęta, które przeczą naszej logice. Nie mówimy tu tylko o dziwnym stworzeniu, ale o tak ekstremalnych adaptacjach ewolucyjnych , że zmuszają ekspertów do odrzucenia większości tego, co myśleli, że wiedzą o biologii morskiej w najgłębszych częściach Pacyfiku.
Zagadka szklanej ośmiornicy
Jednym z najbardziej zaskakujących osiągnięć było sfilmowanie tzw. szklanej ośmiornicy. To stworzenie, zamieszkujące nieprzyjazne środowisko na głębokości od 200 do 1.000 metrów , jest w zasadzie przezroczystą, galaretowatą masą. Najciekawsze jest to, że będąc prawie niewidocznym, jedynymi elementami, które naprawdę się wyróżniają, są jego oczy i nerw wzrokowy, tworząc niepokojący, a zarazem fascynujący obraz.
To nie przypadek ani błąd natury; to brutalna strategia przetrwania , mająca na celu uniknięcie wykrycia w całkowitej ciemności. Wtapiając się w wodę, ten głowonóg pozostaje niezauważony zarówno przez swoją ofiarę, jak i drapieżniki patrolujące głębiny oceanu.
Microeledone galapagensis: duch na Galapagos
Ale historia robi się jeszcze ciekawsza, gdy zejdziemy na głębokość 1.773 metrów, w pobliżu wyspy Darwin na Galapagos. To właśnie tam naukowcy z Field Museum w Chicago i innych instytucji opisali zupełnie nowy gatunek: Microeledone galapagensis . W przeciwieństwie do innych ośmiornic, ten okaz jest mały, krępy i ma krótkie ramiona z bardzo małą liczbą przyssawek.
Biologów prawdziwie zdumiała jej skóra. Podczas gdy większość głębinowych ośmiornic wykorzystuje gęste chromatofory do kamuflażu, ta mała istota ma niemal przezroczystą powierzchnię . Widziana z zewnątrz, wygląda bardziej jak larwa niż dorosły osobnik, co nadaje jej upiorny wygląd, który odróżnia ją od innych przedstawicieli jej rodzaju.
Anatomia, która łamie zasady
Kiedy naukowcy wykorzystali mikrotomografię komputerową (ultraprecyzyjną technikę tomografii komputerowej), aby zobaczyć, co jest w środku, natrafili na paradoks. Okazało się, że chociaż na zewnątrz jest przezroczysty, jego wewnętrzna muskulatura grzbietowa ma bardzo gęstą pigmentację. Jest to znane jako odwrotne cieniowanie: ciemne wewnątrz i jasne na zewnątrz.
Zjawisko to jest niezwykle rzadkie. Zazwyczaj zwierzęta mają ciemne grzbiety, aby wtapiać się w tło, i jasne brzuchy, aby kamuflować się przed światłem padającym z góry. U Microeledone galapagensis występuje dokładnie odwrotne zjawisko i chociaż wciąż nie ma ostatecznego wyjaśnienia, uważa się, że może to być spowodowane heterochronią.
Koncepcja heterochronii i zegara biologicznego
Dla osób niezaznajomionych z tym terminem, heterochronia to w zasadzie zmiana tempa rozwoju embrionalnego. W tym przypadku ośmiornica osiąga dorosłość, zachowując cechy młodociane – proces ten nazywa się neotenią. To tak, jakby jej zegar wzrostu zatrzymał się przedwcześnie, pozostawiając zwierzę z morfologią dziecka, ale funkcjonalnie dorosłe.
Teoria ta wyjaśnia nie tylko jej niepigmentowaną skórę, ale także inne uderzające braki anatomiczne. Odkryto, że ośmiornica ta nie ma worka atramentowego ani uchyłka wola. To prawdziwa sensacja taksonomiczna, ponieważ struktury te uważano za kluczowe dla zdefiniowania całej rodziny Megaleledonidae.
Co nadal pozostaje w cieniu
Pomimo tych postępów, wciąż wiele nie wiemy. Ponieważ badanie opierało się na okazach z jednego obszaru, nie wiemy, czy ta ośmiornica jest endemiczna dla Wyspy Darwina, czy też istnieją inne kolonie rozsiane po całym wschodnim Pacyfiku. Nie mamy też pojęcia, co jedzą, jak się rozmnażają ani jak zachowują się na co dzień.
Kolejnym krokiem dla naukowców będzie analiza molekularna. Tylko genomika pozwoli na dokładne ustalenie pozycji tego zwierzęcia na drzewie filogenetycznym. To przypomina nam, że nawet w miejscach tak dobrze zbadanych jak Wyspy Galapagos, dno morskie pozostaje niezbadanym terytorium pełnym tajemnic czekających na odkrycie.
Odkrycie przezroczystych gatunków i przekształcenie rodzin głowonogów dowodzi, że różnorodność biologiczna głębin morskich jest o wiele bardziej złożona, niż sobie wyobrażaliśmy, a brak kolorów i zachowanie cech młodzieńczych to klucze do panowania nad absolutną ciemnością oceanu.