Kontrowersje wokół makreli oznaczanej jako ostrobok: analiza genetyczna ujawnia ogromne oszustwo w konserwach

  • Raporty INTA potwierdzają, że konserwy oznaczone jako makrela zawierają makrelę importowaną z Chin
  • Dziesięć marek żywności w puszkach zostało oznaczonych z powodu zamiany gatunków i wprowadzającego w błąd oznakowania.
  • Rybacy przemysłowi z Biobío potępiają nieuczciwą konkurencję i szkody wizerunkowe chilijskiego rybołówstwa
  • Organizacje konsumenckie rozważają podjęcie kroków prawnych w przypadku, gdyby problem dotyczył nawet 30 milionów puszek.

Konserwowana makrela oznaczona jako ostrobok

Rynek Branża konserw rybnych została wstrząśnięta W ostatnich miesiącach ujawniono nowy przypadek podmiany gatunków: puszki sprzedawane jako makrela, w rzeczywistości zawierające makrelę. Kontrowersje, początkowo ujawnione w Chile, zwróciły uwagę na kwestię kontroli etykietowania, identyfikowalności owoców morza i ochrony konsumentów.

Ta kontrowersja stała się emblematyczny przypadek makreli oznaczonej jako makrela amerykańskaUjawniono, że niektóre konserwy importowane z Chin nie odpowiadają gatunkom deklarowanym na opakowaniu. Chociaż problem ten stał się widoczny na konkretnym rynku, debata przekracza granice i stawia pytania o nadzór nad produktami rybnymi spożywanymi w krajach europejskich i innych regionach.

Jak odkryto makrelę oznaczoną jako makrela amerykańska

Puszki z makrelą oznaczone jako ostrobok

Początkiem sprawy jest formalny wniosek złożony przez stowarzyszenie handlowe Rybacy przemysłowi z Biobío Przed Instytutem Żywienia i Technologii Żywności (INTA) Uniwersytetu Chilijskiego. 19 listopada 2025 roku stowarzyszenie zwróciło się do tego ośrodka akademickiego z prośbą o analizę zawartości kilku produktów konserwowych sprzedawanych na rynku chilijskim jako ostrobok.

W tym celu INTA za pośrednictwem swojego Dyrekcji ds. Pomocy Technicznej nabył różne marki konserw w supermarketach i sklepach w regionach Metropolitan i Valparaíso. Puszki, wszystkie oznaczone etykietą „makrela”, pochodziły z Chin i były sprzedawane pod markami powszechnie obecnymi w dużym kanale dystrybucji.

Praca została wykonana w Laboratorium Genomiki i Genetyki Oddziaływań Biologicznych (LG²IB) Z samej INTA. Dyrektor ds. Pomocy Technicznej, Carmen Gloria Yáñez, wyjaśniła, że ​​DNA zostało wyekstrahowane i oczyszczone z każdej próbki, a następnie poddane analizie PCR, procedurze podobnej do tej stosowanej podczas pandemii COVID-19 w celu wykrycia wirusa, ale w tym przypadku mającej na celu identyfikację gatunku ryby.

Po uzyskaniu materiału genetycznego przeprowadzono sekwencjonowanie i porównano wyniki z międzynarodowe bazy danych specjalizujące się w identyfikacji gatunkówDzięki temu porównaniu naukowcy byli w stanie precyzyjnie określić, czy zawartość puszek odpowiadała deklarowanemu na etykiecie ostrobokowi, czy też innemu gatunkowi.

Wyniki analizy: brak ostroboka.

Analiza etykiet na konserwach z makreli

Badania typizacji molekularnej dały jednoznaczne wyniki: Analizowane konserwy nie zostały wyprodukowane z ostroboka pospolitego (Trachurus murphyi)ale makreli (Scomber spp.). Sama Carmen Gloria Yáñez wyjaśniła, że ​​zastosowana metoda działa jak „genetyczny kod kreskowy”, który porównuje się z międzynarodowymi tabelami referencyjnymi w celu weryfikacji dokładnego gatunku.

Jak powiedział dyrektor techniczny INTA, Pięć badanych próbek okazało się makreląMimo że oznaczono go jako ostroboka amerykańskiego, badacze twierdzili, że mogą potwierdzić w „100%”, że jest to inny gatunek, co sugeruje, że konsumenci kupują i płacą za inny produkt niż ten, który myśleli, że kupują.

Te doniesienia nie były odosobnionym przypadkiem. Już w sierpniu 2025 roku INTA, we współpracy z Metropolitalnym Urzędem Zdrowia, opublikowała podobne wyniki po przeanalizowaniu pięciu innych marek konserw importowanych z Chin, które również były oznaczone jako makrela. W tym czasie analiza genetyczna wykazała już, że w rzeczywistości zawierały one makrelę.

Warto podkreślić, że INTA Nie posiada uprawnień nadzorczych ani sankcjonującychIch rola w tym przypadku polegała na przedstawieniu solidnych dowodów naukowych, tak aby właściwe organy, zarówno odpowiedzialne za ochronę zdrowia, jak i konsumentów, mogły wszczynać dochodzenia, nakładać sankcje lub wydawać nakazy naprawcze dotyczące etykietowania i wprowadzania tych produktów do obrotu.

Zidentyfikowane znaki i zakres problemu

Makrela w puszce sprzedawana jako ostrobok

Kontrowersje wokół makrela oznaczona jako ostrobok Śledztwo zintensyfikowano, gdy opublikowano listę podejrzanych marek. W pierwszej fazie, około 2025 roku, przesłuchano już pięć marek konserw pochodzenia chińskiego: Coliseo, Barquito, Novamar, Unimarc i Acuenta, które były sprzedawane w Chile pod nazwą ostrobok pospolity.

Następnie nowe śledztwo dziennikarskie i skargi ze strony sektora rybołówstwa przemysłowego ujawniły pięć dodatkowych marek, które powtórzą ten sam schematDeyco, Misol, Esmeralda, De Reyes i San Remo. Marki te dystrybuują również swoje produkty w puszkach w dużych sieciach supermarketów i poprzez kanały hurtowe, co pogłębia skalę problemu.

W tej drugiej partii spraw łączna liczba kwestionowanych marek wzrosła do dziesięciu na rynku chilijskimGłówny zarzut jest we wszystkich przypadkach ten sam: produkty są etykietowane i reklamowane jako makrela atlantycka, ale analiza genetyczna wykazuje, że pakowana ryba to makrela importowana z Chin.

Eksperci podkreślają, że z punktu widzenia zdrowia lepiej jest spożywać makrelę niż ostroboka. Nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia jeśli produkt spełnia wymagane warunki higieniczne i przechowywania. Jeśli jednak jest to oszustwo konsumenckie oraz istotną zmianę informacji o pochodzeniu i gatunkach, mającą wpływ na gospodarkę i zaufanie.

Na rynku produktów w puszkach, gdzie konsument Nie możesz zobaczyć zawartości Przed zakupem kluczowa jest poprawność etykietowania. Jeśli na opakowaniu znajduje się jeden gatunek, a deklarowany jest inny, dochodzi do naruszenia przepisów dotyczących etykietowania, szkody dla kupującego i zakłócenia konkurencji między krajowymi producentami a importerami.

Rola rybaków przemysłowych w Biobío

Powodem złożenia skargi było przede wszystkim Stowarzyszenie Rybaków Przemysłowych Biobío, jednej z najważniejszych organizacji w chilijskim przemyśle połowowym ostroboka. To oni zebrali informacje i złożyli formalną skargę do Metropolitalnego Urzędu Zdrowia, wnioskując o wszczęcie dochodzenia sanitarnego.

Jej prezes, Macarena Cepeda Godoy, podkreśla, że ​​nie jest to odosobniony incydent, lecz raczej praktyka powtarzana w czasiePrzypomniał, że pierwsza skarga została złożona w 2025 roku i doprowadziła do nałożenia sankcji i ostrzeżeń na niektóre marki. Według jego relacji, po tych działaniach inne firmy importujące szybko zapełniły półki nowymi markami, również oznaczonymi jako makrela.

Stowarzyszenie handlowe twierdzi, że taka zamiana gatunków i ukrywanie prawdziwego pochodzenia produktu stanowią naruszenie. Stanowią one przykład wprowadzającej w błąd reklamy i nieuczciwej konkurencji. Sprzedając importowaną makrelę, jakby była to ostrobok, podważa się pozycję chilijskiego rybołówstwa, które od lat dąży do budowania wizerunku jakości i identyfikowalności na rynkach międzynarodowych.

Cepeda zwrócił uwagę na skalę zjawiska, zauważając, że spośród ok. W Chile co roku sprzedaje się 30 milionów puszek przetworówW tę praktykę rzekomo zaangażowanych jest co najmniej dziesięć marek. Dla sektora ma to znaczący wpływ: oprócz utraty zaufania konsumentów, stwarza to nierówne warunki konkurencji dla importowanych produktów, których gatunek i pochodzenie nie są dokładnie określone.

W tej sytuacji rybacy przemysłowi zachęcają kupujących do zapoznania się z ofertą pochodzenie podane na opakowaniu i w razie potrzeby szukać produktów, które wyraźnie wskazują swoje pochodzenie narodowe, jako sposobu na wsparcie lokalnej floty i ograniczenie wprowadzania do obrotu konserw, które nie spełniają wymogów przejrzystego etykietowania.

Organizacje konsumenckie i potencjalne działania prawne

Sprawa makreli oznaczonej jako ostrobok pospolity również zmobilizowała organizacje zajmujące się obroną praw konsumentówKrajowa Korporacja Konsumentów i Użytkowników (Conadecus) poinformowała, że ​​rozważa wszczęcie nowych postępowań prawnych w świetle najnowszych wydarzeń.

Jej prezes, Hernán Calderón, zasugerował, że najprawdopodobniej zdecydują się na rozszerzyć istniejące zapotrzebowanie, włączając pięć nowych marek zidentyfikowanych w 2026 r. Celem byłoby wywarcie presji na rząd, aby położył kres tym praktykom i wzmocnił kontrolę importowanych produktów, tak aby puszki z błędnymi informacjami o ich zawartości nie trafiały na półki.

Calderón podkreślił, że problemu nie można bagatelizować ani traktować jako zwykłej anegdoty. Według jego wypowiedzi, Wprowadzono do obrotu nawet 30 milionów puszek na rynek z etykietami, które nie odpowiadają rzeczywistemu gatunkowi. Liczba ta daje wyobrażenie o potencjalnej liczbie dotkniętych konsumentów i skali oszustwa ekonomicznego.

Z perspektywy ochrony konsumenta należy podkreślić, że istotą konfliktu nie jest tylko rodzaj ryby, ale również fakt, że osoba kupująca produkt... zaufaj temu, co przeczytasz na etykiecieJeśli informacje te okażą się nieprawdziwe, dochodzi do naruszenia podstawowych praw, podważenia zaufania do marek i zmuszenia władz do wzmocnienia nadzoru w segmencie żywności konserwowej, który jest szczególnie podatny na tego typu oszustwa.

Możliwe środki mogą obejmować: grzywny i kary administracyjne Obejmuje to takie działania, jak wycofywanie produktów z rynku oraz żądania poprawek w etykietach i reklamach. Celem jest zapobieżenie ponownemu sprzedawaniu makreli jako ostroboka pospolitego oraz zapewnienie konsumentom jasnych i dokładnych informacji przy wyborze ryby do spożycia.

Przypadek makreli oznaczonej jako „jack mackerel” stał się dobitnym przykładem tego, jak naukowe kontrole, skargi ze strony sektora produkcyjnego i naciski ze strony stowarzyszeń konsumenckich mogą ujawnić nieprawidłowości w łańcuchu żywnościowym. Połączenie analiz genetycznych, śledztw dziennikarskich i działań instytucjonalnych ujawniło problem dotyczący milionów puszek, podkreślając wagę rygorystycznego etykietowania, przejrzystości w zakresie pochodzenia i gatunku oraz potrzebę wzmocnienia nadzoru nad importowanymi konserwami rybnymi, zarówno w Chile, jak i na innych rynkach, gdzie podobne przypadki mogą wystąpić, jeśli środki kontroli nie zostaną zaostrzone.

oszustwo w jednej na pięć ryb
Podobne artykuł:
Co piąta ryba jest podrobiona: oto jak wpływa to na konsumentów i morze