Mieszkaniec Brooklynu przyznał się do próby przemytu prawie 850 chronionych żółwi do Hongkongu, ukrytych w transportach komercyjnych. Operacja, warta około 1,4 miliona dolarów , została udaremniona przez władze podczas kontroli granicznej, gdy wykryły nieprawidłowości w dokumentacji.
Według oskarżenia , oskarżony użył ponad 220 opakowań fałszywie zadeklarowanych jako „plastikowe zabawki dla zwierząt” do transportu gadów. Wewnątrz funkcjonariusze znaleźli żółwie unieruchomione w zawiązanych skarpetkach zaklejonych taśmą klejącą , co zagrażało ich bezpieczeństwu podczas kilkudniowej podróży.
Kim jest oskarżony i co przyznał?
Oskarżony, zidentyfikowany jako Wei Qiang Lin , obywatel Chin i mieszkaniec Brooklynu, przyznał się przed federalnym sądem w Nowym Jorku do udziału w próbie międzynarodowego przemytu . Jego plan zakładał eksport zwierząt ze Stanów Zjednoczonych do Hongkongu, wykorzystując etykiety niskiego ryzyka, aby ominąć kontrolę celną.
W zeznaniach podano, że przesyłki obejmowały około 850 okazów żółwia pudełkowego i żółwia trójpalczastego , gatunków bardzo pożądanych na azjatyckim rynku zwierząt domowych ze względu na niezwykłe wzory na skorupie.
Jak doszło do rozpadu przesyłki
Przesyłka została przechwycona podczas kontroli granicznej, gdy agenci wykryli nieścisłości w manifestach przewozowych. Po otwarciu pudeł, żółwie były przypięte pasami do oddzielnych przegródek , unieruchomione w skarpetach, aby ograniczyć ich ruch i uniknąć wykrycia.
Oprócz żółwi, śledczy zidentyfikowali 11 innych paczek zawierających gady , w tym jadowite węże , które prawdopodobnie były częścią tego samego schematu logistycznego. Praktyka oznaczania paczek jako „zabawki” miała na celu nadanie przesyłkom pozorów niskiego ryzyka i uniknięcie wnikliwych kontroli.

Gatunki i ich ochrona
Żółw pudełkowy wschodni i żółw pudełkowy trójpalczasty są objęte międzynarodową konwencją CITES regulującą handel gatunkami zagrożonymi wyginięciem w celu zapobiegania ich nadmiernej eksploatacji. Wysoki popyt na te gatunki na niektórych rynkach azjatyckich zwiększa presję na te gatunki.
Władze i eksperci ostrzegają, że nielegalne pozyskiwanie dzikich zwierząt uszczupla ich naturalne populacje i utrudnia ich rozmnażanie. Ponadto, metody ukrywania stosowane w takich przypadkach mogą powodować obrażenia lub śmierć podczas transportu, a także stanowić zagrożenie dla dobrostanu zwierząt.
konsekwencje prawne
Po przyznaniu się do winy Linowi grozi kara do pięciu lat więzienia na mocy federalnego systemu prawnego USA. Wyrok zostanie ogłoszony 23 grudnia, kiedy to sąd wyda ostateczny wyrok zgodnie z obowiązującymi wytycznymi.
Oprócz możliwej kary więzienia oskarżony może otrzymać trzy lata nadzoru kuratorskiego i grzywnę w wysokości do 250 000 dolarów , zgodnie z przepisami dotyczącymi handlu gatunkami chronionymi i przestępstw przemytu.
Współpraca i nadzór
Sprawa jest wynikiem współpracy agencji federalnych i władz lokalnych , które połączyły dane wywiadowcze z danymi celnymi, analizę ryzyka i kontrole w punktach odprawy w celu wykrywania podejrzanych przesyłek. Władze podkreślają, że współpraca międzynarodowa jest kluczowa dla ograniczenia handlu dzikimi zwierzętami.
Naukowcy wskazują, że siatki przemytnicze stosują coraz bardziej wyrafinowane techniki , takie jak fałszywe deklaracje i opakowania zaprojektowane w celu uniknięcia skanerów i dokładnych kontroli. Dlatego kluczowe jest wzmocnienie protokołów kontroli i usprawnienie wymiany informacji między krajami.
Incydent ten, związany z transportem 850 żółwi do Hongkongu , pokazuje, że podrobione etykiety i opakowania nie uniemożliwiają władzom skutecznego działania na rzecz ochrony zagrożonych gatunków i zachowania bioróżnorodności.